Budowa

Domek letniskowy całoroczny – jak się do tego zabrać?

Mariusz Borowy 5 minut
Z tego tekstu dowiesz się

Dlaczego warto przerobić domek letniskowy na całoroczny?

Jak ocieplić domek całoroczny?

Po co nam koza?

Niższe podatki, wyższa wartość, no i możliwość spędzenia jesieni czy zimy w naprawdę pięknym miejscu. To zalety zamiany domu letniskowego w całoroczny.

domek letniskowy Ocieplamy Życie
domek letniskowy Ocieplamy Życie

Jestem z miasta, ale mieszkam na wsi. Leży ona w urokliwej okolicy Parku Krajobrazowego Podlaski Przełom Bugu, nic więc dziwnego, że jeszcze za PRL-u powstało tu sporo ośrodków wypoczynkowych, głównie składających się z domków letniskowych. W latach 90. zostały one sprywatyzowane, co polegało zwykle na tym, że prywatne osoby kupowały poszczególne domki. Obserwując od kilku lat ich właścicieli, zauważyłem, że ostatnio wielu z nich inwestuje w swoje dacze, przystosowując je do użytkowania całorocznego.

Zalety przebudowy domu letniskowego

Taka zmiana niesie za sobą sporo korzyści. Po pierwsze, dzisiaj coraz więcej osób może wyrwać się na kilka dni za miasto poza sezonem urlopowym. Po prostu za zgodą pracodawcy zabierają pracę ze sobą. Ludzie częściej doceniają też teraz urok innych – poza latem – pór roku. I słusznie, bo jesień czy zima są na Podlasiu naprawdę piękne. By jednak móc się nimi cieszyć, nie wystarczy podszyty wiatrem domek zbudowany z jednej warstwy desek. Po drugie, ich właściciele, którzy kiedyś kupowali je z myślą o spędzaniu tu czasu z małymi dziećmi, dziś zbliżają się do emerytury. A jak powiedział mi jeden z nich: „Gdzie mi będzie lepiej na starość niż na ukochanej działce?”. Po trzecie wreszcie, taka konwersja z domu letniskowego na całoroczny ma też sens ekonomiczny. W jej wyniku może zmaleć podatek, jaki płaci się od takiej nieruchomości. Większość gmin nalicza bowiem wyższe opłaty od domków letniskowych niż od budynków mieszkalnych. Jeśli więc poza samą przebudową posiadacz takiego obiektu dopełni również odpowiednich – naprawdę nieskomplikowanych – formalności, to będzie mógł płacić mniej.

Ważną korzyścią ekonomiczną jest też to, że całoroczne domki mają znacznie wyższą wartość. A, co ważne, zdecydowanie łatwiej znajdują też nabywców. I choć większość właścicieli, z którymi rozmawiałem, nawet nie chce słyszeć o sprzedaży swoich ukochanych letniaków, to jednocześnie całkiem słusznie zaznaczali, że lepiej mieć nieruchomość droższą niż tańszą.

Rozbudowa i przebudowa

Biorąc to wszystko pod uwagę, trudno dziwić się, że tak wielu z nich inwestuje w swoje posiadłości. Niektórzy zresztą nie ograniczają się do samego przystosowania istniejącej konstrukcji, ale rozbudowują ją, tak by nadawała się już nie tylko na krótkie pobyty, ale też do całorocznego zamieszkania. W takim wypadku warto zatrudnić architekta. Wprowadzone przez niego zmiany sprawią, że niewielka – nawet po rozbudowie – powierzchnia stanie się jak najbardziej funkcjonalna.

Ciekawym i naprawdę dobrze wyglądającym rozwiązaniem dla dominującego w moich okolicach domku typu Brda jest wycięcie dużego otworu w jednej z jego skośnych ścian i wstawienie w to miejsce sześciennej przybudówki, której dach będzie tarasem dla pokoiku na piętrze. Widziałem realizację, gdzie ściany takiego kubika były w pełni przeszklone i muszę przyznać, że wyglądało to wręcz rewelacyjnie.

domek letniskowy typu Brda Ocieplamy Życie
domek letniskowy typu Brda

Ocieplenie domku

Jak ocieplić domek letniskowy? Poza powiększeniem powierzchni – które jest naprawdę potrzebne, gdyż większość tych domków projektowano z myślą o zapewnieniu wyłącznie miejsc do spania – najpoważniejszym zadaniem jest odpowiednie ocieplenie. Kiedy obserwuję prowadzone w okolicy inwestycje, to nasuwają mi się tu dwie sugestie: przede wszystkim należy od razu zakładać, że modernizujemy domek z myślą o całorocznym, a więc i zimowym użytkowaniu. Bo nawet jeśli teraz zakładamy, że będziemy z niego korzystać tylko w czasie pięknej złotej jesieni, to szybko okaże się, że zimą też zechcemy tu wpadać. A wtedy zbyt cienka warstwa termoizolacji sprawi, że będziemy musieli obstawiać się najróżniejszymi grzejnikami. Nie oszczędzajmy więc na materiałach ociepleniowych i wybierzmy naprawdę dobre. Inwestycja w wełnę skalną o dobrych parametrach szybko się zwróci w postaci niższych rachunków za ogrzewanie, a przede wszystkim wygody i spokoju o to, że za kilka lat nie będziemy musieli naszego ocieplenia poprawiać. Co więcej izolacja będzie chronić nas także przed upałami, zapewniając wewnątrz domku optymalną temperaturę w upały.

Przed przystąpieniem do prac ociepleniowych warto przeprowadzić staranną inspekcję więźby dachowej i konstrukcji ścian. Zwłaszcza w starszych obiektach często można bowiem natrafić na elementy spróchniałe czy zniszczone przez wilgoć, które wymagają wymiany.

Planując ocieplenie, nie wolno zapomnieć o podłodze. To szczególnie istotne w przypadku domków posadowionych na fundamentach słupowych czy po prostu na bloczkach fundamentowych leżących na ziemi. W takich przypadkach podłoga wisi nad gruntem, a zimne powietrze ma do niej swobodny dostęp. Musimy też pamiętać o ociepleniu instalacji wodno-kanalizacyjnej. O ile w przypadku budynków mieszkalnych poprowadzona jest ona w gruncie, o tyle w letniskowych często częściowo biegnie na powietrzu. By uniknąć problemów związanych z zamarzającymi i pękającymi rurami, musimy ich wystające fragmenty starannie zaizolować.

Modna koza

Poza termoizolacją w chłodniejsze dni niezbędne będzie też jakieś źródło ciepła. Mała kubatura i niewielka liczba pomieszczeń sprawiają, że poza urządzeniami grzewczymi znanymi z domów jednorodzinnych w takim obiekcie sprawdzą się też inne rozwiązania. W grę wchodzą piecyki naftowe czy gazowe i różnego rodzaju grzejniki elektryczne. Przy spełnieniu pewnych warunków dotyczących nasłonecznienia działki możliwe jest nawet ogrzewanie takiego domku za pomocą kolektorów słonecznych czy paneli fotowoltaicznych.

Jednym z najlepszych źródeł ciepła w takim przypadku jest jednak… koza. A raczej współczesna wersja tego prymitywnego kiedyś piecyka. Dziś są to estetycznie wykończone konstrukcje, bardziej przypominające niewielki kominek niż dawną rurę z paleniskiem w środku. Jest ona tania w eksploatacji, daje dużo ciepła, a jednocześnie może być prawdziwą ozdobą. No i obserwowanie migoczącego za szybką płomienia to przecież jedna z przyjemniejszych rzeczy, jakie można robić w jesienny czy zimowy wieczór. Jeśli cenimy sobie komfort, warto pomyśleć o wersji zasilanej pelletem z automatycznym podajnikiem paliwa. Jej zaletą jest to, że nie trzeba do niej ciągle dokładać drewna i nie wygasa ona nocą. Poza okresowym napełnianiem pojemnika na pellet i usuwaniem popiołu jest ona praktycznie bezobsługowa. A co może być przyjemniejszego od powrotu z zimowego spaceru do ogrzanego domku położonego pośród drzew w urokliwej okolicy?


Sprawdź jakich błędów uniknąć przy remoncie starego domu: https://ocieplamyzycie.pl/trendy/ciasna-ale-wlasna-jakie-bledy-mozna-popelnic-remontujac-wiejski-domek/

Czy podobał Ci się nasz tekst? Oceń:

Opinie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Polecamy również:

Dom na zgłoszenie – co warto wiedzieć?

Budowa własnego domu jest marzeniem wielu z nas, jednak zanim wbijemy w ziemię symboliczną łopatę – musimy dopełnić szeregu formalności związanych z projektem.