Domek letniskowy całoroczny – jak się do tego zabrać?

Mariusz Borowy 10 minut czytania
Z tego tekstu dowiesz się

Jak zbudować domek letniskowy?

O czym pamiętać budując domek letniskowy samodzielnie

Dlaczego warto przerobić domek letniskowy na całoroczny?

Jak ocieplić domek letniskowy całoroczny?

Po co nam koza?

Domek letniskowy to wyjątkowa frajda. A jeśli dodatkowo możemy z niego korzystać cały rok, staje się miejscem, do którego będziemy chcieli wracać.

Jakie jeszcze korzyści płyną z takiej nieruchomości?

Niższe podatki, wyższa wartość, no i możliwość spędzenia jesieni czy zimy w naprawdę pięknym miejscu. To zalety zamiany domu letniskowego w całoroczny.

domek letniskowy Ocieplamy Życie
domek letniskowy całoroczny bez pozwolenia – Ocieplamy Życie

 

Jestem z miasta, ale mieszkam na wsi. Leży ona w urokliwej okolicy Parku Krajobrazowego Podlaski Przełom Bugu, nic więc dziwnego, że jeszcze za PRL-u powstało tu sporo ośrodków wypoczynkowych, głównie składających się z domków letniskowych. W latach 90. zostały one sprywatyzowane, co polegało zwykle na tym, że prywatne osoby kupowały poszczególne domki. Obserwując od kilku lat ich właścicieli, zauważyłem, że ostatnio wielu z nich inwestuje w swoje dacze, przystosowując je do użytkowania całorocznego.

Jeśli chcesz dowiedzieć się jak w ogóle zabrać się do budowy takiego domku – przejdź na koniec tekstu – tam poświęcam temu zagadnieniu kilka akapitów.

Zalety przebudowy domu letniskowego

Taka zmiana niesie za sobą sporo korzyści. Po pierwsze, dzisiaj coraz więcej osób może wyrwać się na kilka dni za miasto poza sezonem urlopowym. Po prostu za zgodą pracodawcy zabierają pracę ze sobą. Ludzie częściej doceniają też teraz urok innych – poza latem – pór roku. I słusznie, bo jesień czy zima są na Podlasiu naprawdę piękne. By jednak móc się nimi cieszyć, nie wystarczy podszyty wiatrem domek zbudowany z jednej warstwy desek. Po drugie, ich właściciele, którzy kiedyś kupowali je z myślą o spędzaniu tu czasu z małymi dziećmi, dziś zbliżają się do emerytury. A jak powiedział mi jeden z nich: „Gdzie mi będzie lepiej na starość niż na ukochanej działce?”. Po trzecie wreszcie, taka konwersja z domu letniskowego na całoroczny ma też sens ekonomiczny. W jej wyniku może zmaleć podatek, jaki płaci się od takiej nieruchomości. Większość gmin nalicza bowiem wyższe opłaty od domków letniskowych niż od budynków mieszkalnych. Jeśli więc poza samą przebudową posiadacz takiego obiektu dopełni również odpowiednich – naprawdę nieskomplikowanych – formalności, to będzie mógł płacić mniej.

Ważną korzyścią ekonomiczną jest też to, że całoroczne domki mają znacznie wyższą wartość. A, co ważne, zdecydowanie łatwiej znajdują też nabywców. I choć większość właścicieli, z którymi rozmawiałem, nawet nie chce słyszeć o sprzedaży swoich ukochanych letniaków, to jednocześnie całkiem słusznie zaznaczali, że lepiej mieć nieruchomość droższą niż tańszą.

Rozbudowa i przebudowa

Biorąc to wszystko pod uwagę, trudno dziwić się, że tak wielu z nich inwestuje w swoje posiadłości. Niektórzy zresztą nie ograniczają się do samego przystosowania istniejącej konstrukcji, ale rozbudowują ją, tak by nadawała się już nie tylko na krótkie pobyty, ale też do całorocznego zamieszkania. W takim wypadku warto zatrudnić architekta. Wprowadzone przez niego zmiany sprawią, że niewielka – nawet po rozbudowie – powierzchnia stanie się jak najbardziej funkcjonalna.

Ciekawym i naprawdę dobrze wyglądającym rozwiązaniem dla dominującego w moich okolicach domku typu Brda jest wycięcie dużego otworu w jednej z jego skośnych ścian i wstawienie w to miejsce sześciennej przybudówki, której dach będzie tarasem dla pokoiku na piętrze. Widziałem realizację, gdzie ściany takiego kubika były w pełni przeszklone i muszę przyznać, że wyglądało to wręcz rewelacyjnie.

domek letniskowy typu Brda Ocieplamy Życie
domek letniskowy typu Brda

Ocieplenie domku

Jak ocieplić domek letniskowy? Poza powiększeniem powierzchni – które jest naprawdę potrzebne, gdyż większość tych domków projektowano z myślą o zapewnieniu wyłącznie miejsc do spania – najpoważniejszym zadaniem jest odpowiednie ocieplenie. Kiedy obserwuję prowadzone w okolicy inwestycje, to nasuwają mi się tu dwie sugestie: przede wszystkim należy od razu zakładać, że modernizujemy domek z myślą o całorocznym, a więc i zimowym użytkowaniu. Bo nawet jeśli teraz zakładamy, że będziemy z niego korzystać tylko w czasie pięknej złotej jesieni, to szybko okaże się, że zimą też zechcemy tu wpadać. A wtedy zbyt cienka warstwa termoizolacji sprawi, że będziemy musieli obstawiać się najróżniejszymi grzejnikami. Nie oszczędzajmy więc na materiałach ociepleniowych i wybierzmy naprawdę dobre. Inwestycja w wełnę skalną o dobrych parametrach szybko się zwróci w postaci niższych rachunków za ogrzewanie, a przede wszystkim wygody i spokoju o to, że za kilka lat nie będziemy musieli naszego ocieplenia poprawiać. Co więcej izolacja będzie chronić nas także przed upałami, zapewniając wewnątrz domku optymalną temperaturę w upały.

Przed przystąpieniem do prac ociepleniowych warto przeprowadzić staranną inspekcję więźby dachowej i konstrukcji ścian. Zwłaszcza w starszych obiektach często można bowiem natrafić na elementy spróchniałe czy zniszczone przez wilgoć, które wymagają wymiany.

Planując ocieplenie, nie wolno zapomnieć o podłodze. To szczególnie istotne w przypadku domków posadowionych na fundamentach słupowych czy po prostu na bloczkach fundamentowych leżących na ziemi. W takich przypadkach podłoga wisi nad gruntem, a zimne powietrze ma do niej swobodny dostęp. Musimy też pamiętać o ociepleniu instalacji wodno-kanalizacyjnej. O ile w przypadku budynków mieszkalnych poprowadzona jest ona w gruncie, o tyle w letniskowych często częściowo biegnie na powietrzu. By uniknąć problemów związanych z zamarzającymi i pękającymi rurami, musimy ich wystające fragmenty starannie zaizolować.

Modna koza

Poza termoizolacją w chłodniejsze dni niezbędne będzie też jakieś źródło ciepła. Mała kubatura i niewielka liczba pomieszczeń sprawiają, że poza urządzeniami grzewczymi znanymi z domów jednorodzinnych w takim obiekcie sprawdzą się też inne rozwiązania. W grę wchodzą piecyki naftowe czy gazowe i różnego rodzaju grzejniki elektryczne. Przy spełnieniu pewnych warunków dotyczących nasłonecznienia działki możliwe jest nawet ogrzewanie takiego domku za pomocą kolektorów słonecznych czy paneli fotowoltaicznych.

Jednym z najlepszych źródeł ciepła w takim przypadku jest jednak… koza. A raczej współczesna wersja tego prymitywnego kiedyś piecyka. Dziś są to estetycznie wykończone konstrukcje, bardziej przypominające niewielki kominek niż dawną rurę z paleniskiem w środku. Jest ona tania w eksploatacji, daje dużo ciepła, a jednocześnie może być prawdziwą ozdobą. No i obserwowanie migoczącego za szybką płomienia to przecież jedna z przyjemniejszych rzeczy, jakie można robić w jesienny czy zimowy wieczór. Jeśli cenimy sobie komfort, warto pomyśleć o wersji zasilanej pelletem z automatycznym podajnikiem paliwa. Jej zaletą jest to, że nie trzeba do niej ciągle dokładać drewna i nie wygasa ona nocą. Poza okresowym napełnianiem pojemnika na pellet i usuwaniem popiołu jest ona praktycznie bezobsługowa. A co może być przyjemniejszego od powrotu z zimowego spaceru do ogrzanego domku położonego pośród drzew w urokliwej okolicy?

Izolacja domu letniskowego

Zdecydowana większość domów letniskowych to domy o konstrukcji szkieletowej. Budowa domu w takiej technologii jest szybsza, tańsza w wykonaniu niż dom z bali czy tradycyjnie murowany. Należy wspomnieć, że w domu o takiej budowie jednym z najważniejszych elementów jest izolacja. To ona stanowi wypełnienie ścian zewnętrznych, działowych i stropu, a także ocieplenie dachu.

Podstawę ścian w domu szkieletowym stanowi poszycie zewnętrzne wykonane z płyt drewnopochodnych. Taką konstrukcję należy od zewnątrz zabezpieczyć folią wiatroizolacyjną, która chroni przed wiatrem oraz przed wilgocią. Ściany od wewnątrz wypełniamy warstwą izolacji termicznej, np. skalną wełną mineralną – dodatkowo dokładamy folię paroizolacyjną. Izolacja termiczna powinna znaleźć się zarówno po wewnętrznej, jak i zewnętrznej stronie ściany. Po ułożeniu wszystkich ścian od strony wewnętrznej układamy okładzinę ochronną, np. z płyt gipsowo-kartonowych.

Ścian szkieletowych drewnianych nie powinno się ocieplać styropianem – minusem tego materiału jest niska paroprzepuszczalność. Pod wpływem wilgoci zatrzymanej przez styropian drewniana konstrukcja może ulec zniszczeniu. Styropiany mają niska nasiąkliwość i słabą paroprzepuszczalność. Uniemożliwiają odprowadzenie wilgoci, która będzie przenikała na zasadzie różnicy ciśnień w kierunku środowiska zimnego. Stąd wilgoć może zostawać w przegrodzie i w konsekwencji doprowadzić do zawilgocenia drewnianej konstrukcji ściany.

Skalna wełna mineralna z uwagi na wysoką paroprzepuszczalność nie ma z tym problemu – dodatkowymi jej atutami są niepalność oraz odporność. Dzięki sprężystej budowie jest także mniej podatna na uszkodzenia mechaniczne. Stanowi także większą izolację akustyczną, tłumi i minimalizuje hałasy dobiegające z zewnątrz do budynku.

Rys. 1. Budowa ściany szkieletowej. 1) Deski elewacyjne. 2) Membrana wiatroizolacyjna. 3) Płyty WENTIROCK PLUS. 4) Poszycie z płyty wiórowej OSB-3. 5) Płyty SUPERROCK pomiędzy słupkami konstrukcyjnymi. 6) Paroizolacja ROCKTECT Intello Climate Plus. 7) Płyta gipsowo-kartonowa.
Rys. 1. Budowa ściany szkieletowej. 1) Deski elewacyjne. 2) Membrana wiatroizolacyjna.
3) Płyty WENTIROCK PLUS. 4) Poszycie z płyty wiórowej OSB-3. 5) Płyty SUPERROCK pomiędzy słupkami konstrukcyjnymi. 6) Paroizolacja ROCKTECT Intello Climate Plus. 7) Płyta gipsowo-kartonowa.

 

Jak wyposażyć domek letniskowy: instalacje

Jeśli decydujemy się na budowę domu letniskowego, na etapie projektowana go musimy zadbać o doprowadzenie mediów do naszego budynku. Mówimy tutaj o przyłączu wodociągowym, kanalizacji sanitarnej oraz energetycznym. Jeśli mamy dostęp do sieci zewnętrznych, wówczas należy wystąpić z odpowiednim wnioskiem o wydanie warunków przyłączenia do sieci. Jeśli nie mamy możliwości wykonania przyłącza wodociągowego lub kanalizacji sanitarnej – wówczas musimy odpowiednio zagospodarować działkę do wykonania odpowiedniego uzbrojenia. Mówimy tutaj o wykonaniu studni głębinowej, np. wierconej oraz przydomowego zbiornika na nieczystości płynne lub oczyszczalni ścieków (biologicznej lub ze złożem gruntowo-roślinnym).

W domu letniskowym powinna się znaleźć wewnętrzna instalacja wodociągowa, kanalizacyjna oraz centralnego ogrzewania. W zależności od liczby domowników wodę ciepłą możemy przygotować z wykorzystaniem zasobnika pojemnościowego (np. o poj. 220-300 dm3 dla czteroosobowej rodziny) lub w sposób przepływowy – przy wykorzystaniu ogrzewaczy przepływowych montowanych na armaturze sanitarnej. Warto się zastanowić, w jaki sposób będziemy ogrzewać dom – w większości przypadków dominuje ogrzewanie elektryczne złożone z mat lub grzejników elektrycznych. Takie rozwiązanie możemy wykonać stosunkowo niskim nakładem inwestycyjnym – ponieważ budynek będzie użytkowany okresowo – z pewnością taki sposób ogrzewania nie wygeneruje dużych nakładów eksploatacyjnych.

Uzupełnieniem systemu grzewczego w budynku letniskowym może być wentylacja mechaniczna z odzyskiem ciepła, zapewnia ona stały dopływ świeżego, filtrowanego powietrza do pomieszczeń. Jego drugim ważnym atutem są mniejsze koszty ogrzewania – dzięki rekuperacji można bowiem zredukować o kilkadziesiąt procent ilość energii cieplnej potrzebnej do ogrzania powietrza wentylacyjnego, co z pewnością wpłynie na niższe koszty eksploatacyjne domu letniskowego.

Jak przekształcić domek letniskowy na mieszkalny?

Polskie przepisy nie definiują czym jest domek letniskowy, jednak biorąc pod uwagę jego przeznaczenie, czyli to, że jest zamieszkiwany sezonowo powinno się go zaliczyć do budynków rekreacji indywidualnej. Takie obiekty są przeznaczone wypoczynku okresowego. Aby dokonać zmiany w ewidencji i przekształcić domek letniskowy na budynek zamieszkiwany przez cały rok, należy zgłosić uprawionemu organowi zmianę sposobu użytkowania budynku.

Pisaliśmy o przebudowie, a co jeśli ktoś chce zbudować od zera taki domek?

Budowa domku letniskowego

Odpoczynek na własnej działce to czysta przyjemność, pod warunkiem że na noc nie musimy wracać do domu. Jak zbudować domek letniskowy i na co zwrócić uwagę?

Jestem z miasta, ale mieszkam na wsi. Położona jest ona w malowniczej okolicy, stanowiącej część Parku Krajobrazowego Podlaski Przełom Bugu, dzięki czemu mamy tu całkiem spory ruch turystyczny. Zupełnie nie dziwi mnie to, że wielu gości tutejszych zajazdów, dworków i gospodarstw agroturystycznych zakochuje się w tych stronach, kupuje tu działki i stawia na nich domki letniskowe. To stosunkowo nieduża inwestycja, która – jeśli będzie sensownie przeprowadzona – zapewni dużo radości właścicielowi i jego potomkom.

domek letniskowy
Budowa domku letniskowego

 

Budowa domku letniskowego – krok po kroku

Krok 1 – najpierw odpowiedz sobie na pytania

O co należy zadbać, by powstające letnisko spełniło nasze oczekiwania? Zanim wybudujemy domek letniskowy, powinniśmy odpowiedzieć sobie na kilka pytań. Ile osób będzie w nim przebywać, jak często będziemy mieli nocujących gości, jak długie pobyty planujemy? To wszystko wpływa przecież na to, jakiego domku potrzebujemy. Jedną z najważniejszych kwestii do przemyślenia jest też to, czy teraz lub w przyszłości będziemy chcieli w naszym letnisku bywać zimą, a może nawet zamieszkać na stałe. Z zaprzeczaniem nie warto się zbytnio spieszyć. Z moich obserwacji wynika, że zaskakująco duża grupa osób po kilku latach przyjeżdżania na weekendy i wakacje zaczyna przebąkiwać o osiedleniu się tu u nas na Podlasiu na stałe. Zapewne w innych regionach Polski jest tak samo. Bo życie na wsi – wiem to po sobie – naprawdę wciąga.

Krok 2 – wybierz odpowiednie rozwiązanie

a) wybierz firmę do budowy domku letniskowego

Gdy już mamy odpowiedzi na wszystkie postawione sobie pytania, możemy przystąpić do realizacji wymarzonej inwestycji. Najprostszym sposobem jej przeprowadzenia jest zakup gotowego domku letniskowego w jednej z wielu produkujących je firm. Oferują one drewniane konstrukcje o równej powierzchni i standardzie wykończenia, zarówno parterowe, jak i z poddaszem, prawie zawsze połączone od razu z dużym tarasem. Taka konstrukcja przywożona jest na miejsce budowy w elementach i montowana przez ekipę producenta w ciągu jednego, dwóch dni. Rola inwestora ogranicza się do załatwienia przyłącza elektrycznego, rozwiązania kwestii wodno-kanalizacyjnych, i przygotowania fundamentów lub płyty fundamentowej. To ostatnie rozwiązanie najczęściej stosowane jest przy większych konstrukcjach lub na podłożu o małej nośności.

Równie nieduże wymagania pod tym względem mają bardzo ostatnio modne kontenery mieszkalne. Sprzedaje je coraz więcej firm, oferując obiekty w najróżniejszych standardach, od surowych wnętrz w industrialnym stylu po luksusowe apartamenty z całymi szklanymi ścianami i elewacją wykonaną z wysokiej jakości drewna. Konstrukcje te różnią się też rozmiarami, nic bowiem nie stoi na przeszkodzie, by kontenery łączyć ze sobą i ustawiać jedne na drugich, budując nawet tak duże obiekty jak hotele.

Budowa domku letniskowego

b) zbuduj domek letniskowy sam

Oczywiście, można też domek letniskowy zbudować własnymi siłami. Będzie wprawdzie dłużej, ale za to taniej, bo ostateczny koszt domku nie będzie musiał pokryć marży producenta. No i taka budowa to spora frajda. Zwykle nie jest ona zresztą zbyt skomplikowana. Sprzyja temu prostota tego rodzaju konstrukcji wynikająca z faktu, iż zdecydowana większość polskich „letniaków” nie jest ocieplana. Przynajmniej na początku… W przeciwieństwie do domu całorocznego, w którym ściana to kombinacja kilku różnych materiałów i odpowiednio położonych szczelin wentylacyjnych o łącznej grubości liczonej w dziesiątkach centymetrów, tu możemy ograniczyć się wręcz do jednej warstwy desek czy innego poszycia (ale zastanówmy się czy nie warto od razu ocieplić domku i przerobić na całoroczny – o tym w dalszej części tekstu).

Tak samo jest z dachem, którego konstrukcja nie musi składać się z dwóch warstw wełny skalnej, folii o różnym przeznaczeniu i wielu innych elementów, ale może być ograniczona do prostej więźby dachowej, na której położone będzie poszycie.

Jeśli do tej prostoty dodamy stosunkowo niewielkie rozmiary wznoszonego obiektu, które sprawiają, że większość elementów użytych do jego budowy będzie lekka i łatwa w podnoszeniu, to otrzymamy zadanie, którego wykonanie może być całkiem przyjemnym doświadczeniem.

Zdecydowana większość domków stawianych rękoma właścicieli to proste konstrukcje oparte na szkielecie z kantówek pokrytym z zewnątrz deskami elewacyjnymi. Również w środku dominuje na ścianach drewno, nadające wnętrzu bardziej sielski klimat niż płyty gipsowo-kartonowe. Ważnym elementem całości jest taras, na którym koncentruje się życie towarzyskie i rodzinne. Taką konstrukcję można wznieść samemu, choć zdecydowanie łatwiej będzie pracować we dwójkę.

Zanim zaczniesz budować domek letniskowy – garść porad

Obserwując przez lata powstające w okolicy domki letniskowe tego rodzaju i poznając ich właścicieli, zebrałem garść osobistych porad, które mogą przydać się kolejnym budowniczym:

– Nawet jeśli dziś jesteśmy przekonani, że nigdy nie pojawimy się w swoim letnisku zimą, zadbajmy o dobrze ocieploną podłogę.bo jeśli kiedyś plany się zmienią,  ten etap prac będzie największym problemem.

Warto też przy budowie ścian zastosować słupki o szerokości minimum 15 cm i rozstawie co 40 lub 60 cm. To już podniesie nieco cenę materiałów w stosunku do konstrukcji z cienkiej kantówki, ale bardzo ułatwi ewentualne ocieplenie domku w przyszłości. Wystarczy wtedy odkręcić deski elewacji i miejsce na wełnę skalną już czeka. Oczywiście pod warunkiem, że wcześniej nie oszczędzaliśmy na… wkrętach. Wspominam o tym, bo ostatnio sąsiad prowadzący u nas we wsi firmę budowlaną opowiadał mi o kłopotach swojego klienta. – Mieliśmy mu tylko zdjąć elewację, położyć ocieplenie i przykryć je z powrotem deskami – mówił sąsiad. – Niby proste zlecenie na dwa dni. Ale ktoś mu przykręcił te dechy tak kiepskimi wkrętami, że wkrętarka mieliła je jak masło. Zresztą, większość już i tak była wyrobiona. Chłopaki z jedną deską męczyli się dwie godziny. A to przy ich pensjach jest stówa. Na jedną deskę! Ostatecznie po prostu położyliśmy mu ocieplenie na starą ścianę i daliśmy nową elewację, ale to już zupełnie inny poziom kosztów – wyjaśnił sąsiad.
Dlatego powtarzam: nie warto oszczędzać na wkrętach.

Nie oszczędzajmy też na powierzchni magazynowej. Z moich obserwacji wynika, że większość małych domków letniskowych dość szybko obrasta w przeróżne szopy i składziki. Domki okazują się po prostu za małe, żeby pomieścić wszystkie graty po sezonie. Kilka rowerów, ogrodowy stół z krzesłami, leżaki, basen, huśtawka, trampolina, grill, kosiarka i narzędzia ogrodnicze – to praktycznie stały zestaw działkowy. I każda z tych rzeczy po sezonie musi zostać gdzieś schowana, dlatego najlepiej od razu przewidzieć w domu pomieszczenie magazynowe.

Warto też od razu pomyśleć o położeniu pod podłogą i pod elewacją siatki, która powstrzyma myszy od skolonizowania naszego domku. Oczywiście możemy sobie ją darować, a z gryzoniami walczyć pułapkami i trutkami. Wymaga to jednak upewnienia się, że znajdzie się osoba chętna do usuwania ich ofiar.

rodzina w domku letniskowym

I na koniec jeszcze jedna uwaga. Nie istnieje coś takiego jak za duży taras. Tak naprawdę to on jest najważniejszym elementem domku letniskowego. To tu jemy posiłki, odpoczywamy, imprezujemy z przyjaciółmi albo po prostu przepuszczamy czas przez palce. To właśnie on decyduje o tym, że życie na działce jest takie fajne. Niech więc będzie jak największy. Z doświadczenia wiem, że i tak goście z miasta go zapełnią. Bo domek na działce działa na znajomych jak magnes. I choćby dlatego warto go zbudować.


Sprawdź jakich błędów uniknąć przy remoncie starego domu.

Autorem części o izolacji domu letniskowego jest Damian Czernik.

Opinie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Polecamy również:

Termomodernizacja starych budynków – ważne kwestie

Budynki kilkudziesięcioletnie wymagają szczególnego podejścia do kwestii termomodernizacji – powinna być ona poprzedzona audytem energetycznym w celu zbadania stanu technicznego przegród, wykrycia ubytków izolacji, oceny możliwości zastosowania poszczególnych rozwiązań oraz wyboru tej, która będzie najkorzystniejsza pod względem cieplnym i ekonomicznym.