Budujemy

Wygraj z hałasem – dom cichy

Mariusz Borowy 5 minut

Jak walczyć z hałasem?

Zieszkam na wsi. 
Ale jestem z miasta. I czasem brakuje mi trochę kawiarni, restauracji, centrów handlowych i całej reszty. Dlatego co dwa, trzy tygodnie wsiadam w samochód i jadę odwiedzić stare kąty i starych kumpli. I zawsze jadąc krajową dwójką, czyli trasą Warszawa – Terespol, zastanawiam się, jak mieszkańcy tych wszystkich domów, które mijam po drodze, radzą sobie z sąsiedztwem tak ruchliwej drogi. Przecież hałas wytwarzany przez te wszystkie pędzące TIR-y, autobusy i setki samochodów musi być strasznie dokuczliwy.

Przypominam sobie też wtedy historię mojego przyjaciela Grześka, który pobudował się w willowej miejscowości pod Warszawą, przy urokliwej, szutrowej ulicy. Kilka lat później on i jego sąsiedzi – ludzie zdecydowanie niebiedni – na własny koszt (i nieszczęście) ją wyasfaltowali. Szybko okazało się, że stała się ona w ten sposób najwygodniejszą drogą dla mieszkańców połowy tej miejscowości.
 Żebyście wtedy słyszeli Grześka! Nawet ja nie wiedziałem, że umie tak przeklinać…
Ale co mógł zrobić w tej sytuacji?
 Okazuje się, że całkiem dużo. 
Bo z hałasem pod domem można wygrać. A mieszkanie w głośnym miejscu wcale nie musi być piekłem.

Rozkład i izolacja

Walkę tę najlepiej zacząć już na etapie projektowania, a nawet planowania domu. Jeśli mamy taką możliwość, postarajmy się usytuować od hałaśliwej strony takie pomieszczenia, jak łazienki, garderoby, spiżarnie czy kuchnię. Gdy staniemy przed wyborem: salon czy sypialnia?- wybierzmy ten pierwszy. Zdecydowanie łatwiej tolerować głośne dźwięki w ciągu dnia, gdy ich uciążliwość redukują tzw. szumy tła, a my sami jesteśmy aktywni.
 Budynek warto posadowić na działce w ten sposób, by między nim, a źródłem hałasu zmieściła się ściana drzew lub wysoki żywopłot. Gdy już wyrosną, przekonamy się, że to naprawdę działa wyciszająco. 
Jeszcze lepiej sprawdzi się wysoki mur. To drogie rozwiązanie i zwykle nie wygląda ono zbyt ładnie, ale jeśli mamy przez resztę życia cierpieć…
 Musimy też postarać się o solidną izolację dźwiękową samego domu.
I tu dobra wiadomość: świetnymi materiałami dźwiękochłonnymi są te, których używamy do ocieplania budynków. Jednym z najlepszych izolatorów akustycznych jest wełna skalna. Tak dobrze pochłania fale dźwiękowe, że w wielu miastach, np. w Sztokholmie, wyciszane są nią torowiska metra.
 Możemy więc upiec dwie pieczenie na jednym ogniu: odizolować się od hałasu i zimna za jednym zamachem. I w obu przypadkach o powodzeniu decydować będzie to samo: jakość materiałów oraz staranność ich położenia. 

Musimy pamiętać o tym, że fale dźwiękowe są w stanie przedostać się nawet przez wąskie szczeliny w warstwie izolacyjnej. Jej szczelność jest więc kluczowa dla powodzenia wyciszania budynku, a każdy powstały w niej mostek termiczny, będzie nie tylko zwiększał rachunki za ogrzewanie, ale też obniżał komfort akustyczny mieszkańców.

Szczególną uwagę należy też poświęcić wyborowi odpowiednich okien. Poza ich właściwościami termoizolacyjnymi, powinniśmy zwrócić uwagę na ich współczynnik Rw. Określa on stopień izolacyjności akustycznej danej przegrody i jest wyrażany w decybelach (dB). Im wyższy, tym lepiej. Opłaca się zapłacić za jak najwyższą jego wartość, bowiem Rw wyższy o każde dodatkowe 10 dB oznacza zmniejszenie słyszalnych po drugiej stronie okna dźwięków o 50 proc. Oczywiście zakup droższych okien będzie miał sens tylko, jeśli zadbamy o ich prawidłowy montaż. 
Ochronne działanie okien wzmocnią okiennice lub rolety dźwiękochłonne. Ich wpływ będzie o tyle istotny, że to właśnie wieczorem i nocą, gdy możemy ich użyć, głośne dźwięki są najbardziej dokuczliwe.

Wyciszanie przez meblowanie


Jeśli ocieplenie budynku okaże się niewystarczającą barierą dla dźwięków z zewnątrz lub mamy do czynienia ze starym budynkiem, którego nie możemy zaizolować, dobrym rozwiązaniem mogą okazać się specjalne akustyczne panele naścienne. Kiedyś dostępne były wyłącznie w szaroburych, biurowych kolorach, ale obecnie znajdziemy najróżniejsze ich wzory, niektóre wykończone z prawdziwym smakiem. Mogą więc okazać się przy okazji interesującym elementem wystroju wnętrza.
 Warto przy tym pamiętać, że sam jego wystrój też może mieć znaczenie. Zastosowanie miękkich, puszystych materiałów obiciowych, dywanów, zasłon czy draperii znacząco redukuje rozchodzenie się dźwięków w pomieszczeniu i podnosi komfort bytowania w nim. 
Wygląda więc na to, że w walce z hałasem najlepiej sprawdzi się dobrze zaizolowany dom, urządzony w przytulnym stylu. Cóż, nie wydaje się to wygórowaną ceną za odrobinę akustycznego komfortu.